Rozliczenie prosumenta w net-billingu opiera się na jednej wartości, którą wielu właścicieli instalacji zna tylko z nazwy. To RCEm. Od niej zależy, ile realnie dostaniesz za energię oddaną do sieci. Poniżej rozkładam ją na części: skąd się bierze, jak ją odczytać i jak samodzielnie policzyć wartość swojej nadwyżki.

Czym jest RCE, a czym RCEm

RCE to rynkowa cena energii elektrycznej dla pojedynczej godziny doby. Zmienia się z godziny na godzinę, bo odbija bieżącą grę podaży i popytu. W nocy i w słoneczne południe bywa niska, w szczycie wieczornym rośnie. RCEm jest jej pochodną: to średnia z wszystkich godzin danego miesiąca, ważona wolumenem. Prosumenta w net-billingu rozlicza się właśnie po RCEm, nie po pojedynczych godzinach. Dzięki temu Twoje rozliczenie nie zależy od tego, o której akurat oddałeś nadwyżkę. Definicję w skrócie znajdziesz też w słowniku pod hasłem RCEm.

Skąd bierze się RCEm i kiedy PSE ją publikuje

Wartość wylicza operator systemu, czyli Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Podstawą są ceny z rynku, na którym handluje się energią z wyprzedzeniem na kolejne godziny. Po zakończeniu miesiąca PSE zbiera te dane i podaje jedną liczbę za cały miesiąc. Publikacja pojawia się do 11. dnia kolejnego miesiąca. Dopiero wtedy sprzedawca zna cenę i może rozliczyć Twoją nadwyżkę z poprzedniego okresu. To dlatego rozliczenie zawsze idzie z lekkim opóźnieniem, a nie na bieżąco.

Jak przeliczyć wartość oddanej energii

Rachunek jest prosty. Bierzesz liczbę kilowatogodzin oddanych do sieci w danym miesiącu i mnożysz przez RCEm z tego miesiąca. Do tego dochodzi ustawowy współczynnik 1,23, który obowiązuje od lipca 2024 roku i podnosi wartość oddanej energii. Ponieważ RCEm podaje się w złotych za megawatogodzinę, wynik dzielisz przez tysiąc, żeby dostać cenę za kilowatogodzinę. Przykład. Przy RCEm równym 273,20 zł za megawatogodzinę jedna oddana kilowatogodzina jest warta 273,20 razy 1,23, podzielone przez tysiąc, czyli około 0,34 zł. Ta kwota nie trafia do Ciebie gotówką, tylko zasila konto prosumenta, z którego pokrywasz zakup prądu. Jak wygląda całe konto i rozliczenie miesięczne, opisuję we wpisie o tym, jak działa net-billing.

Weźmy drugi przykład, tym razem z chudego miesiąca. W kwietniu 2026 roku RCEm wyniosła 132,92 zł za megawatogodzinę. Ta sama oddana kilowatogodzina jest wtedy warta 132,92 razy 1,23, podzielone przez tysiąc, czyli około 0,16 zł. Różnica względem czerwca jest ponaddwukrotna, choć oddałeś dokładnie tyle samo energii. To najlepiej pokazuje, dlaczego wartości nie wolno uśredniać w głowie ani planować budżetu na podstawie jednego miesiąca.

Tabela wartości RCEm w 2026 roku

Poniżej zebrałem dostępne miesięczne wartości RCEm z 2026 roku wraz z przeliczeniem na wartość jednej kilowatogodziny po uwzględnieniu współczynnika 1,23. Widać w nich sezonowy rytm rynku.

Miesiąc 2026RCEm (zł/MWh)Wartość 1 kWh po x1,23 (zł)
styczeńok. 552ok. 0,68
marzec192,00ok. 0,24
kwiecień132,92ok. 0,16
maj191,37ok. 0,24
czerwiec273,20ok. 0,34

Kwiecień 2026 zapisał się rekordowo nisko, bo wiosenna produkcja ze słońca i wiatru była wyjątkowo wysoka. Czerwiec odbił wyraźnie w górę. Rozstęp między tymi miesiącami pokazuje, jak bardzo wartość oddanej energii potrafi się wahać w ciągu jednego roku.

Aktualne wartości RCEm znajdziesz co miesiąc na stronie PSE oraz na swoim rozliczeniu od sprzedawcy energii. W dokumencie od sprzedawcy zwykle widać liczbę oddanych kilowatogodzin, przyjętą cenę i wynikającą z nich kwotę dopisaną do depozytu. Sprawdzaj to, bo dzięki temu wiesz, po jakiej stawce faktycznie rozliczono Twoją nadwyżkę i czy zgadza się to z opublikowaną wartością.

Dlaczego zimowa kilowatogodzina bywa więcej warta

Zależność jest odwrotna do produkcji. Zimą fotowoltaika oddaje mało, bo dni są krótkie, ale energia w sieci jest wtedy droga i RCEm rośnie. Wiosną i latem instalacje produkują dużo, wszystkie naraz, więc podaż tanieje i RCEm spada. W styczniu 2026 roku wskaźnik sięgał około 552 zł za megawatogodzinę, czyli po przeliczeniu blisko 0,68 zł za kilowatogodzinę. To ponad czterokrotność kwietniowego dna. Wniosek jest praktyczny. Nadwyżka oddana zimą pracuje na Twoje konto mocniej niż ta sama nadwyżka z wiosny, tyle że zimą oddajesz jej znacznie mniej.

Ten sam wzorzec przekłada się na strategię przez cały rok. Zimą oddajesz mało, ale drogo, więc każda kilowatogodzina eksportu ma większą wartość jednostkową. Latem oddajesz dużo, lecz tanio, dlatego to właśnie wtedy najbardziej opłaca się zatrzymać energię u siebie. Innymi słowy, wartość Twojej nadwyżki i moment jej powstania rzadko idą w parze, a to premiuje autokonsumpcję w miesiącach wysokiej produkcji.

Ile to jest warte wobec ceny zakupu

Nawet w najlepszym miesiącu wartość oddanej energii jest niższa od ceny, po której ją odkupujesz. Latem 2026 roku odsprzedaż mieści się orientacyjnie w przedziale od 0,16 do 0,34 zł za kilowatogodzinę. Zakup kosztuje około 1,04 zł brutto (widełki od 0,96 do 1,10 zł, stan na 2026 rok). Różnica jest wyraźna i to ona przesądza o strategii. Każda kilowatogodzina zużyta u siebie zamiast oddana do sieci jest warta kilka razy więcej. Dlatego kluczem jest autokonsumpcja. Zanim podpiszesz umowę na instalację, policz wartość oddanej i zużytej energii w kalkulatorze opłacalności fotowoltaiki.

Ta różnica nie znika w żadnym miesiącu roku. Nawet zimowa stawka odsprzedaży, wyższa niż wiosenna, pozostaje wyraźnie poniżej ceny zakupu. Dlatego wniosek jest ten sam bez względu na porę roku: energia zużyta na miejscu zawsze pracuje mocniej niż ta oddana do sieci. RCEm decyduje jedynie o tym, ile dostaniesz za tę część produkcji, której nie zdołasz skonsumować.

RCEm poznajesz z opóźnieniem

Kilka pułapek potrafi zaskoczyć nowego prosumenta. RCEm poznajesz z opóźnieniem, więc rozliczenie za dany miesiąc widzisz dopiero po jego publikacji. Wartości mocno się wahają, dlatego nie planuj budżetu na podstawie jednego dobrego miesiąca. Współczynnik 1,23 nie jest stały raz na zawsze, bo wynika z przepisów, a te bywają zmieniane. I najważniejsze. RCEm dotyczy tylko energii oddanej, a to zwykle mniejsza i gorzej płatna część korzyści z instalacji. Realny zysk robisz na tym, ile prądu zużyjesz na miejscu. Więcej o zasadach rozliczeń przeczytasz w słowniku pod hasłem net-billing.