Co się zmieniło w dotacjach do fotowoltaiki

Przez lata rachunek opłacalności PV podpierały dopłaty. Ten filar właśnie się przebudował. Nabór Mój Prąd 6.0 zakończył się 12 września 2025 roku, a NFOŚiGW oficjalnie zapowiedział, że kolejnej edycji w dotychczasowej formule nie będzie; szczegóły zbieramy w tekście Mój Prąd: co dalej. Program następczy z KPO dofinansowuje przydomowe magazyny energii i owszem, daje do 7000 zł na fotowoltaikę, ale wyłącznie w pakiecie z magazynem (stan na czerwiec 2026, czerwcowy nabór zakończony). Kto chce postawić samą instalację, bez magazynu, zostaje więc praktycznie bez dotacji. Dla planujących zakup to zmiana psychologiczna, niekoniecznie ekonomiczna. Ceny instalacji przez lata spadły na tyle, że rachunek bez dopłat wygląda dziś lepiej niż kiedyś z dopłatą. Czy to zamyka temat? Policzmy.

Ile to kosztuje: instalacja bez dopłat

Ceny nie są dziś barierą, jaką były dekadę temu. Za 1 kWp zapłacisz 4000-6500 zł brutto, a instalacja 10 kWp mieści się w widełkach 35 000-55 000 zł (stan na lipiec 2026, źródła komercyjne). Do rachunku przyjmę skromniejsze i częstsze w domach 5 kWp w środku widełek cenowych, czyli około 25 000 zł. Całą kwotę wykładasz z własnej kieszeni, bez pomniejszania jej o jakiekolwiek dofinansowanie. Widełki są szerokie, więc zbierz przynajmniej trzy oferty i porównuj cenę za kilowat, nie sumę na fakturze. Różnice między wykonawcami przy tym samym standardzie komponentów potrafią sięgnąć kilku tysięcy złotych.

Co instalacja zarabia w net-billingu

Zarobek ma dwa strumienie o bardzo różnej wartości. Kilowatogodzina zużyta na bieżąco oszczędza pełny koszt zakupu prądu, średnio około 1,04 zł brutto. Kilowatogodzina oddana do sieci jest wyceniana po rynkowej cenie miesięcznej RCEm pomnożonej przez 1,23, co latem daje orientacyjnie 0,16-0,34 zł (stan na lipiec 2026). Różnica jest kilkukrotna, więc o wyniku decyduje proporcja między strumieniami, czyli autokonsumpcja. Proporcję zmienia też pora roku. Wiosną i latem oddajesz najwięcej, a RCEm bywa wtedy najniższa, co jeszcze mocniej premiuje zużycie na miejscu. Pełny mechanizm rozliczeń opisuję w artykule jak działa net-billing, a bieżące stawki zakupu znajdziesz w tekście o cenach prądu w 2026.

Rachunek: dwa profile zużycia

Nasze 5 kWp wyprodukuje około 5000 kWh rocznie (przy 950-1050 kWh z kilowata; odsprzedaż liczę po 0,25 zł/kWh ze środka widełek):

ProfilRoczna korzyśćProsty zwrot przy 25 000 zł
Dom pusty w dzień, autokonsumpcja 20%ok. 2040 złok. 12 lat
Dom aktywny w dzień, autokonsumpcja 50%ok. 3230 złok. 8 lat

Bez dotacji instalacja nadal się spina, tylko wolniej. Osiem lat zwrotu przy urządzeniu pracującym dwadzieścia kilka lat to wynik przyzwoity. Po zwrocie instalacja po prostu obniża rachunki przez kolejną dekadę z okładem. Dwanaście lat przy niskiej autokonsumpcji wygląda już znacznie gorzej, zwłaszcza po doliczeniu kosztu kapitału i ewentualnej wymiany falownika. Do prostego zwrotu dopisz uczciwie dwie pozycje. Falownik może wymagać wymiany w trakcie życia instalacji. Produkcja paneli powoli spada z wiekiem. Obie korekty wydłużają wynik o miesiące, nie lata, ale niech Cię nie zaskoczą. Swój wariant policzysz w kalkulatorze opłacalności fotowoltaiki.

Ulga termomodernizacyjna: wsparcie, które zostaje

Jest jeszcze trzeci element układanki, formalnie niebędący dotacją. Ulga termomodernizacyjna pozwala odliczyć wydatki na fotowoltaikę od podstawy opodatkowania, do 53 000 zł na podatnika, a u małżonków współwłaścicieli łącznie do 106 000 zł (stan na lipiec 2026). Nie dostajesz przelewu, tylko płacisz niższy podatek, a realna korzyść zależy od Twojej stawki PIT i przy nakładzie 25 000 zł liczy się w tysiącach złotych. Warunki są dwa zasadnicze: budynek musi być istniejącym domem jednorodzinnym, a wydatki muszą być udokumentowane fakturami; o prawidłowości odliczenia decyduje urząd skarbowy. Szczegóły i pułapki opisujemy w tekście o uldze termomodernizacyjnej 2026. W praktyce to dziś najważniejsze wsparcie dla kupujących samą instalację i skraca zwrot z obu scenariuszy powyżej o rok lub dwa. Limit ulgi konsumujesz wspólnie z innymi wydatkami termomodernizacyjnymi, na przykład ociepleniem, więc rozplanuj większe prace z wyprzedzeniem.

Kiedy opłaca się bez dotacji, a kiedy nie

Rachunek broni się bez dopłat, gdy dom zużywa prąd w dzień. Pompa ciepła, praca zdalna, klimatyzacja latem, auto elektryczne ładowane z nadwyżek albo grzanie ciepłej wody w południe: każdy z tych elementów podnosi autokonsumpcję i pcha wynik w stronę ośmiu lat lub lepiej. Do tego dochodzi ulga podatkowa, jeśli rozliczasz PIT od dochodów. Gorzej wygląda dom pusty od rana do wieczora, bez pompy i bez auta, z dachem wschód-zachód w cieniu drzew: tam zwrot ucieka poza dwanaście lat i bez zmiany nawyków trudno go bronić. W takiej sytuacji rozważ magazyn energii z dotacją z KPO, bo pakiet potrafi wyjść korzystniej niż sama instalacja; analizę znajdziesz w tekście magazyn energii: czy warto. Jest też scenariusz pośredni: dom, który dopiero planuje pompę ciepła albo auto elektryczne. Wtedy instalację można dobrać z rezerwą pod przyszłe zużycie, godząc się na gorszy wynik przez pierwsze lata i wyraźnie lepszy po zmianie; rachunek samej pompy pokazujemy w tekście czy pompa ciepła się opłaca.

Na co uważać

Po pierwsze, prognozy sprzedawców: skoro nie ma dotacji do wpisania w ofertę, część handlowców zawyża autokonsumpcję albo cenę prądu, żeby zwrot wyglądał lepiej. Żądaj założeń na piśmie. Po drugie, ulga termomodernizacyjna wymaga dochodu do opodatkowania: emeryt na niskiej emeryturze albo osoba rozliczająca się ryczałtem od najmu skorzysta z niej słabiej lub wcale. Po trzecie, nie kupuj na zapas: instalacja przewymiarowana względem zużycia oddaje nadwyżki po najniższych letnich stawkach RCEm i wydłuża zwrot. Po czwarte, moc przyłączeniowa i stan rozdzielnicy: w starszych domach modernizacja instalacji elektrycznej potrafi dopisać do projektu zauważalny koszt, którego oferta nie pokazuje. Po piąte, śledź programy wsparcia, bo warunki potrafią się zmienić w ciągu roku; aktualny stan weryfikuj na stronach rządowych.