To nie jest wybór albo albo

Wielu inwestorów myśli, że musi wybrać jedną folię. To błąd wynikający z podobnych nazw. W dachu skośnym pracują dwie różne folie o przeciwnych zadaniach. Jedna wilgoć wypuszcza, druga jej nie wpuszcza. Obie są potrzebne naraz.

Różnią się położeniem względem izolacji i kierunkiem pracy. Membrana idzie od strony zimnej, paroizolacja od strony ciepłej. Pomylenie ról albo pominięcie jednej z nich kończy się wilgocią w wełnie. Pełny układ warstw opisuję w tekście o paroizolacji i membranie dachowej.

Paroizolacja: bariera od wewnątrz

Paroizolacja to szczelna folia od strony pomieszczenia. Jej zadaniem jest zatrzymanie ciepłego, wilgotnego powietrza z wnętrza. To powietrze niesie parę wodną, która w zimnej izolacji skropliłaby się i zawilgociła wełnę. Paroizolacja jest więc barierą.

Kluczowa jest jej szczelność. Folia musi być ciągła, z zaklejonymi łączeniami i uszczelnionymi przejściami instalacji. Dziura w paroizolacji przepuszcza parę punktowo i tam pojawia się kondensat. Skutki bywają poważne. Zawilgocona izolacja traci parametry, na płytach rośnie pleśń, a drewno więźby zaczyna gnić.

Jak czytać opór dyfuzyjny Sd

Zdolność folii do przepuszczania pary opisuje współczynnik Sd. To grubość warstwy powietrza, która stawiałaby taki sam opór dyfuzji, jak dana folia. Im wyższe Sd, tym mniej pary przenika. Paroizolacja ma Sd rzędu kilku do kilkudziesięciu metrów. Folie zbrojone i aluminiowe przekraczają nawet 100 m. Wysokie Sd to dokładnie to, czego oczekujemy od bariery od wewnątrz.

Membrana paroprzepuszczalna: ochrona od zewnątrz

Membrana wysokoparoprzepuszczalna leży nad izolacją, od strony pokrycia. Działa odwrotnie niż paroizolacja. Wypuszcza wilgoć z izolacji na zewnątrz, a jednocześnie chroni wełnę przed wodą i wiatrem od strony dachu. To folia oddychająca.

Dzięki niej para, która mimo wszystko trafi do izolacji, ma drogę ucieczki. Współczesne membrany układa się wprost na wełnie. Starsze folie niskoparoprzepuszczalne wymagały szczeliny pod spodem, bo słabo oddychały. Różnicę materiałów izolacyjnych opisuję w tekście, jaka wełna na poddasze sprawdza się najlepiej.

Parametry dobrej membrany

Tu wartości są odwrotne niż przy paroizolacji. Dobra membrana ma Sd na poziomie 0,02 do 0,04 m, czyli opór jak 2 do 4 cm powietrza. Za wysokoparoprzepuszczalną uznaje się folię odprowadzającą ponad 1000 g pary na m2 w ciągu doby. Liczy się też gramatura. Sensowne minimum to 100 g/m2, a spokojniej pracują membrany od 140 g/m2 wzwyż, bo są odporniejsze na rozerwanie podczas montażu.

Skąd w dachu bierze się para wodna

Wilgoć w powietrzu powstaje na co dzień. Gotowanie, prysznic, suszenie prania i samo oddychanie domowników dodają litry wody do powietrza. Ciepłe powietrze utrzymuje jej więcej niż zimne. Gdy taka para trafi w chłodne warstwy dachu, skrapla się na wełnie i drewnie.

Dlatego kierunek pracy folii nie jest przypadkowy. Para naciska od strony ciepłej ku zimnej, czyli z pokoju w stronę pokrycia. Paroizolacja hamuje ten napór przy źródle. Membrana odbiera resztki wilgoci na wylocie. Sprawna wentylacja pomieszczeń odciąża oba materiały, bo usuwa parę zanim dotrze do przegrody.

Kolejność warstw w dachu skośnym

Układ liczony od zewnątrz jest stały. Najpierw pokrycie dachu, potem szczelina wentylacyjna na kontrłatach, następnie membrana paroprzepuszczalna. Pod nią leży izolacja z wełny między krokwiami i pod nimi. Od strony pomieszczenia zamyka całość paroizolacja, a na końcu zabudowa z płyt.

Reguła jest prosta. Paroprzepuszczalność rośnie w kierunku na zewnątrz. Warstwa od wnętrza ma być najszczelniejsza, warstwa od dachu najbardziej oddychająca. Odwrócenie tej zasady zamyka wilgoć w izolacji. Ile warstw wełny i jaka grubość, opisuję w tekście o grubości ocieplenia poddasza.

Warstwa serwisowa i szczeliny w praktyce

Między paroizolacją a płytą gipsowo-kartonową zostawia się ruszt o grubości 3 do 5 cm. To tak zwana warstwa serwisowa. Prowadzi się w niej kable i puszki, dzięki czemu paroizolacja pozostaje nieprzebita. Każdy przewód przeciągnięty przez folię to potencjalna nieszczelność.

Po stronie zewnętrznej rolę odgrywa szczelina wentylacyjna nad membraną. Tworzą ją kontrłaty ułożone wzdłuż krokwi. Powietrze wpływa przy okapie, wypływa przy kalenicy i odbiera wilgoć spod pokrycia. Bez tej szczeliny nawet dobra membrana nie osuszy połaci. Zakłady folii łączy się taśmą butylową lub akrylową, dobraną do rodzaju warstwy.

Paroizolacja aktywna i inne przypadki

Na rynku są też folie o zmiennym oporze dyfuzyjnym, nazywane paroizolacją aktywną. Ich Sd zmienia się wraz z wilgotnością. Zimą działają jak bariera, latem wpuszczają trochę pary do wnętrza, co pomaga osuszyć konstrukcję. Sprawdzają się przy remontach starych dachów, gdzie od góry nie ma pełnej membrany.

Warto rozróżnić też membranę dachową i wiatroizolację ściany. To pokrewne materiały o tym samym kierunku pracy, ale dobiera się je pod inną przegrodę. W dachu membrana leży nad wełną między krokwiami, na ścianie szkieletowej podobna folia chroni izolację od strony elewacji. W obu przypadkach zasada jest ta sama. Warstwa zewnętrzna oddycha, warstwa wewnętrzna trzyma parę.

Zasada dwóch folii dotyczy dachu skośnego z wełną. W dachu płaskim, stropodachu czy przy piance PUR układ warstw wygląda inaczej. Rozwiązania izolacji poddasza porównuję w tekście o piance PUR i wełnie na poddasze. Zbliżoną logikę kierunku wysychania ma dach odwrócony, gdzie izolacja leży nad hydroizolacją.

Porównanie

CechaParoizolacjaMembrana paroprzepuszczalna
Położenieod wewnątrz, pod izolacjąod zewnątrz, nad izolacją
Zadanienie wpuszcza pary z wnętrzawypuszcza wilgoć z izolacji
Przepuszczalność parybardzo niskabardzo wysoka
Współczynnik Sdkilka do ponad 100 mok. 0,02 do 0,04 m
Szczelność łączeńkrytyczna, klejone taśmązakłady wg instrukcji
Czy potrzebnataktak

Obie kolumny mają w ostatnim wierszu to samo słowo. To najkrótsza odpowiedź na tytułowe pytanie. Współczynnik Sd pokazuje różnicę najlepiej. Przy jednej folii ma być jak najwyższy, przy drugiej jak najniższy.

Ile to kosztuje

Obie folie to niewielki wydatek w skali dachu. Membrana i paroizolacja kosztują wielokrotnie mniej niż sama wełna, a jeszcze mniej wobec pokrycia. Do tego dochodzą taśmy do klejenia i akcesoria uszczelniające. Oszczędzanie na tych warstwach jest krótkowzroczne.

Naprawa po ich pominięciu bywa kosztowna. Zawilgocona wełna traci parametry, a mokre drewno wymaga osuszenia. Widełki cen zebrałam w tekście o koszcie ocieplenia dachu. Właściwe folie to najtańszy sposób na ochronę drogiej izolacji.

Najczęstsze błędy

  • Zamiana folii miejscami. Paroizolacja od zewnątrz i membrana od środka zamykają wilgoć w izolacji.
  • Niesklejone zakłady. Po kilku sezonach grzewczych rozchodzą się, a para ucieka szerokimi szczelinami.
  • Kable przebijające paroizolację. Każde nieuszczelnione przebicie działa jak komin dla wilgoci.
  • Brak szczeliny wentylacyjnej nad membraną. Połać nie ma jak odparować i stopniowo wilgotnieje.
  • Zgnieciona izolacja dociśnięta do folii. Wełna traci grubość, a brak luzu sprzyja mikronieszczelnościom.
  • Wybór po kolorze rolki. Liczy się Sd i opis producenta, nie barwa materiału.

Szybkie zasady na koniec

Sprawdzaj oznaczenia i opór dyfuzyjny, nie tylko wygląd folii. Producent podaje przeznaczenie wprost. Membrana ma niskie Sd i idzie na zewnątrz, paroizolacja ma wysokie Sd i idzie do wnętrza. Klej wszystkie łączenia i przejścia instalacji.

Dobrze dobrany komplet dwóch folii pozwala izolacji pracować sucho przez całą żywotność dachu. Przy okazji ocieplania dobrze skontrolować pozostałe przegrody, na przykład współczynnik U okien oraz miejsca ucieczki ciepła, które pokazuje termowizja w praktyce.