Ile naprawdę jest gorących dni we Wronkach
W serii 10 lat danych godzinowych wychodzi średnio 8 dni upalnych w roku. Nocy tropikalnych, gdy temperatura nie schodzi poniżej 20 stopni, jest 4. Sumarycznie 334 godziny powyżej 25 stopni i 47 godzin powyżej trzydziestki. Najgorętszy dzień typowego roku ma 33,7 stopnia, a rekord sięga 36,3 stopnia.
| Miesiąc | Średnia temperatura | Kiedy chłodzi |
|---|---|---|
| Maj | 14 stopni | pojedyncze upalne dni |
| Czerwiec | 19 stopni | pełny sezon chłodzenia |
| Lipiec | 20 stopni | pełny sezon chłodzenia |
| Sierpień | 20,2 stopnia | pełny sezon chłodzenia |
| Wrzesień | 15,8 stopnia | pojedyncze upalne dni |
To jeden z cieplejszych profili w kraju. Sezon pracy liczy się w tygodniach, nie w pojedynczych dniach. Liczy się więc nie tylko cena urządzenia, ale i jego efektywność.
Dobór mocy: pokój, salon, cały dom
Praktyczna reguła to 80 do 100 W mocy chłodniczej na metr kwadratowy. Dla pokoju 20 m2 wychodzi około 2 kW, dla salonu 35 m2 około 3,2 kW, a dla domu 150 m2 około 13,5 kW.
Duże okna na słonecznej stronie zmieniają rachunek. Poddasze użytkowe potrzebuje wyraźnie więcej mocy niż parter. Wtedy realne zapotrzebowanie sięga 120 do 150 W na metr, a urządzenie z tabeli powierzchni okaże się za słabe.
Przewymiarowanie też kosztuje. Za duży klimatyzator schładza powietrze zbyt szybko, przez co pracuje krótkimi cyklami i gorzej osusza. Skoro dni naprawdę upalnych jest tu 8, zapas mocy nie ma czego obsługiwać.
Ile prądu zużyje klimatyzacja we Wronkach
Zapotrzebowanie na chłód liczy się ze stopniodni chłodzenia. Tutaj jest ich 310. Przekłada się to na około 1 860 kWh chłodu dla domu 150 m2. Liczymy tym samym współczynnikiem strat budynku co zimowe zapotrzebowanie, około 250 W na każdy stopień różnicy, bo to ta sama przegroda. To dolne oszacowanie: zyski od słońca i sprzętu domowego nie wchodzą do metody stopniodni, a potrafią wyraźnie podnieść zapotrzebowanie.
Przy sezonowym współczynniku 7 wychodzi z tego około 270 kWh prądu. W złotówkach wychodzi około 280 zł na sezon. Ogrzanie tego samego domu kosztuje tu około 2 800 zł za sezon, czyli 10 razy więcej. To porównanie z najtańszym wariantem ogrzewania, który zestawiamy na stronie o pompie ciepła. Każde inne źródło wypada drożej.
Rachunek rośnie, gdy chłodzisz cały dom zamiast dwóch pomieszczeń. Każdy stopień niżej to kilka procent więcej prądu. Praca w trybie ciągłym przy otwartych oknach potrafi podwoić zużycie.
Czy panele pokryją koszt chłodzenia
Ze wszystkich domowych urządzeń to właśnie chłodzenie pokrywa się w czasie ze szczytem produkcji z dachu. Instalacja 5 kWp daje tu od czerwca do sierpnia około 1 871 kWh. Na chłodzenie idzie stąd około 270 kWh, 14 procent tego, co panele dają latem.
Przy własnych panelach koszt chłodzenia znika z rachunku. Największą korzyścią nie jest tu darmowy chłód, tylko wzrost autokonsumpcji instalacji. Kilowatogodzina zużyta pod własnym dachem jest warta kilka razy więcej niż sprzedana, dlatego chłodzenie poprawia rachunek instalacji fotowoltaicznej.
Bilans roczny to jedno, a pokrycie w konkretnej godzinie drugie. Przy 4 noce tropikalne urządzenie pracuje też po zmroku, kiedy panele nie dają nic, więc ta część zużycia idzie z sieci. Dlatego zestawienie roczne trzeba czytać jako bilans, nie jako obietnicę darmowego chłodu o każdej porze.
Klimatyzacja z funkcją grzania: czy ma tu sens
Większość dzisiejszych urządzeń ma tryb grzania. Przez 203 dni w roku dom potrzebuje ciepła, a przez kilkanaście chłodu. W okolicach zera split zachowuje się jak pompa ciepła i oddaje kilka razy więcej ciepła, niż pobiera prądu.
Ograniczeniem jest temperatura zewnętrzna. Przez 855 godzin w roku termometr pokazuje wartości ujemne, a raz w sezonie schodzi do -10,8 stopnia. W najzimniejszych dniach potrzebne jest więc drugie źródło ciepła. To uzupełnienie ogrzewania, nie zamiennik systemu.
Zapotrzebowanie budynku i roczne zużycie prądu liczymy osobno przy pompie ciepła.
Kształt roku: od czego zależy sezon
Przez cały rok średnia to 10,4 stopnia. Najcieplej jest w sierpień: 20,2 stopnia. Od najzimniejszego do najcieplejszego miesiąca jest tu 19,5 stopnia różnicy. To niska wartość jak na Polskę, typowa dla okolic łagodzonych przez wodę: lato wchodzi tu powoli, a upały są krótsze i rzadsze.
Średnią 18 stopni, od której liczymy zapotrzebowanie na chłód, przekracza tu czerwiec, lipiec i sierpień. Sama średnia to za mało, żeby ocenić potrzebę chłodzenia: liczy się rozkład w ciągu doby. Dlatego obok niej stoi 334 godziny powyżej 25 stopni i 47 godzin powyżej 30, bo dopiero te liczby mówią, ile razy w roku urządzenie faktycznie ruszy.
Kto może zamontować i co potem
Bez certyfikatu F-gazowego nikt nie ma prawa napełnić układu czynnikiem. W bloku potrzebna jest zgoda wspólnoty na urządzenie wiszące na elewacji. Obiekt wpisany do rejestru wymaga dodatkowo zgody konserwatora zabytków.
Serwis jest prosty: filtry regularnie, reszta raz w roku. Przez 4 noce tropikalne w roku chłodzenie działa także po zmroku. Warto więc z góry sprawdzić poziom hałasu jednostki zewnętrznej i jej odległość od okien sypialni.
Więcej o doborze i serwisie znajdziesz w dziale klimatyzacja.