Ile dni w roku użyjesz klimatyzacji

Dni upalnych, czyli z temperaturą sięgającą 30 stopni, jest tu średnio 2 w roku. Nocy z minimum powyżej 20 stopni notujemy 1 w roku. Sumarycznie 197 godzin powyżej 25 stopni i 12 godzin powyżej trzydziestki. Najgorętszy dzień typowego roku ma 30,8 stopnia, a rekord sięga 33 stopnie.

Średnia temperatura w Dzierżoniowie w kolejnych miesiącach: sezon chłodzenia przypada na okres, w którym słupek przekracza 18 stopni.stylutmarkwimaj17,4cze18,8lip18,8siewrzpaźlisgru
Kiedy zaczyna się sezon chłodzenia w Dzierżoniowie
Ciepła połowa roku w Dzierżoniowie i praca klimatyzacji.
MiesiącŚrednia temperaturaKiedy chłodzi
Maj12,4 stopniasporadycznie
Czerwiec17,4 stopniapełny sezon chłodzenia
Lipiec18,8 stopniapełny sezon chłodzenia
Sierpień18,8 stopniapełny sezon chłodzenia
Wrzesień14,5 stopniapojedyncze upalne dni

Prawdziwych upałów prawie nie ma. Klimatyzacja bywa więc inwestycją w komfort kilkunastu dni w roku, a nie w rachunek. Split z trybem grzania wykorzystasz tu wiele razy częściej niż samo chłodzenie.

Dobór mocy: pokój, salon, cały dom

Praktyczna reguła to 80 do 100 W mocy chłodniczej na metr kwadratowy. Sypialnia 20 m2 to około 2 kW, salon 35 m2 około 3,2 kW, a cały dom 150 m2 około 13,5 kW.

Przeszklenia od południa i zachodu podnoszą zapotrzebowanie. Poddasze użytkowe potrzebuje wyraźnie więcej mocy niż parter. W takich pomieszczeniach licz 120 do 150 W na metr, inaczej klimatyzator nie nadąży w upał.

Nadmiar mocy nie jest bezpieczny dla komfortu. Krótkie cykle pracy oznaczają gorsze osuszanie i większe zużycie prądu. Skoro dni naprawdę upalnych jest tu 2, zapas mocy nie ma czego obsługiwać.

Ile realnie kosztuje chłodzenie

Miarą sezonu jest suma stopniodni chłodzenia. W tym mieście suma wynosi 215. Dom 150 m2 potrzebuje w takim sezonie około 1 290 kWh chłodu. Współczynnik strat jest ten sam co w rachunku zimowym, około 250 W na stopień różnicy: budynek nie zmienia przegród między styczniem a lipcem. Poza rachunkiem zostają zyski słoneczne i ciepło od urządzeń, dlatego przy dużych oknach na południe trzeba liczyć się z wyższym wynikiem.

Przy sezonowym współczynniku 7 wychodzi z tego około 180 kWh prądu. W złotówkach wychodzi około 190 zł na sezon. Ogrzanie tego samego domu kosztuje tu około 3 200 zł za sezon, czyli 16,8 razy więcej. To porównanie z najtańszym wariantem ogrzewania, który zestawiamy na stronie o pompie ciepła. Każde inne źródło wypada drożej.

Zużycie skacze przy chłodzeniu wszystkich pokoi naraz. Każdy stopień niżej to kilka procent więcej prądu. Praca w trybie ciągłym przy otwartych oknach potrafi podwoić zużycie.

Klimatyzacja zasilana z własnej fotowoltaiki

Chłodzenie ma tę właściwość, że pracuje w godzinach i miesiącach najwyższej produkcji z paneli. Latem, w czerwcu, lipcu i sierpniu, 5 kWp odda około 1 880 kWh. Na chłodzenie idzie stąd około 180 kWh, 10 procent tego, co panele dają latem.

To znaczy, że przy własnej instalacji chłodzenie w praktyce nic nie kosztuje. Co ważniejsze, chłodzenie podnosi autokonsumpcję, a to ona decyduje o opłacalności paneli. Energia zużyta na miejscu jest warta mniej więcej cztery razy tyle co oddana do sieci, więc klimatyzacja skraca okres zwrotu z fotowoltaiki w tym mieście.

Bilans roczny to jedno, a pokrycie w konkretnej godzinie drugie. Szczyt chłodzenia przypada na popołudnie, kiedy panele schodzą z maksimum, i tę różnicę pokrywa sieć. Realne pokrycie z dachu wypada więc niżej niż wynika z rocznego bilansu, choć wciąż wysoko na tle każdego innego odbiornika w domu.

Split jako ogrzewanie w miesiącach przejściowych

Klimatyzator z pompą ciepła w środku działa w obie strony. Przez 218 dni w roku dom potrzebuje ciepła, a przez kilkanaście chłodu. W miesiącach przejściowych to najtańszy sposób dogrzania pojedynczego pomieszczenia.

Granicę wyznacza mróz. Przez 1 197 godzin w roku termometr pokazuje wartości ujemne, a raz w sezonie schodzi do -14,3 stopnia. W najzimniejszych dniach potrzebne jest więc drugie źródło ciepła. To uzupełnienie ogrzewania, nie zamiennik systemu.

Zapotrzebowanie budynku i roczne zużycie prądu liczymy osobno przy pompie ciepła.

Kształt roku: od czego zależy sezon

Rok zamyka się średnią 9,3 stopnia, ze szczytem w lipiec, gdy średnia sięga 18,8 stopnia. Rozpiętość między najzimniejszym a najcieplejszym miesiącem wynosi 19,2 stopnia. To niska wartość jak na Polskę, typowa dla okolic łagodzonych przez wodę: lato wchodzi tu powoli, a upały są krótsze i rzadsze.

Średnią 18 stopni, od której liczymy zapotrzebowanie na chłód, przekracza tu lipiec i sierpień. Sama średnia to za mało, żeby ocenić potrzebę chłodzenia: liczy się rozkład w ciągu doby. Godziny powyżej progów mówią więcej: jest ich tu 197 godzin ponad 25 stopni i 12 godzin ponad 30.

Montaż, formalności i eksploatacja

Bez certyfikatu F-gazowego nikt nie ma prawa napełnić układu czynnikiem. Przy zabudowie wielorodzinnej jednostka zewnętrzna na elewacji wymaga zgody wspólnoty. W budynku zabytkowym dochodzi uzgodnienie z konserwatorem.

Serwis jest prosty: filtry regularnie, reszta raz w roku. Noce schładzają się tu na tyle, że chłodzenie po zmroku rzadko jest potrzebne. Warto więc z góry sprawdzić poziom hałasu jednostki zewnętrznej i jej odległość od okien sypialni.

Rozwinięcie tematu jest w dziale klimatyzacja.